Zabezpieczenie przyszłości dziecka.
Oglądasz archiwalną wersję wątku "Zabezpieczenie przyszłości dziecka." z forum alt.pl.biznes.ubezpieczenia
Victor
Witam wszystkich!

Za 3 tygodnie urodzi mi się dziecko i stąd pytanie:

Jakim produktem najlepiej zabezpieczyć przyszłość dziecku, żeby za 20 lat
miało trochę łatwiejszy start???
Nie wiem czy jakaś polisa czy może lepiej jakiś fundusz inwestycyjny?
Wiadomo: ubezpieczenie ma to do siebie, że częśc wpłaconych pieniędzy idzie
do wora na pokrycie ryzyka a tylko część jest inwestowana natomiast w
funduszach wszystko jest inwestowane poza opłatami dystrybucyjnymi.
Zastanawiałem się nad "STRATEGIEM" w ING NN.
Dodam tylko, że polisę na życie już mam (kapitałówka) i jak sobie wcześniej
zejdę to dziecko parę groszy by dostało. Dlatego też nie wiem czy warto się
pchać w ubezpieczenie kolejne czy lepiej fundusz?

Dzięki za wszelkie sugestie
Pozdrawiam
Victor

seba
moze to nie z dziedzny ubezpieczeń ale jesli Ciebie stac to weź kredyt na 20
lat i kup dziecku mieszkanie ( to na pewno w przyszłości zyska na wartosci)

Witam wszystkich!

Za 3 tygodnie urodzi mi się dziecko i stąd pytanie:

Jakim produktem najlepiej zabezpieczyć przyszłość dziecku, żeby za 20 lat
miało trochę łatwiejszy start???
Nie wiem czy jakaś polisa czy może lepiej jakiś fundusz inwestycyjny?
Wiadomo: ubezpieczenie ma to do siebie, że częśc wpłaconych pieniędzy
idzie
do wora na pokrycie ryzyka a tylko część jest inwestowana natomiast w
funduszach wszystko jest inwestowane poza opłatami dystrybucyjnymi.
Zastanawiałem się nad "STRATEGIEM" w ING NN.
Dodam tylko, że polisę na życie już mam (kapitałówka) i jak sobie
wcześniej
zejdę to dziecko parę groszy by dostało. Dlatego też nie wiem czy warto
się
pchać w ubezpieczenie kolejne czy lepiej fundusz?

Dzięki za wszelkie sugestie
Pozdrawiam
Victor


crosser
Kredyt 200 tys na 20-lat (oprocentowanie 3% - dzisiaj, w CHF banki tyle
dadzą) to koszt około 260 tys (czyli 30% więcej) + koszty wykończenia
mieszkania + koszty sądowe i notarialne + koszty utrzymania przez 20 lat...

Jeżeli do tego czasu będziesz wynajmował to mieszkanie to sie opłaci,
a jeżeli nie - to szkoda zachodu, samo z siebie aż tyle nie zyska na
wartości, żebyś wyszedł na zero. Równie dobrze mógłbyś zamiast raty kredytu
to do skarpety chować i za 20 lat kupiłbys takie mieszkanie.

Ja swojemu dzieciakowi zbieram na funduszu. Przy tak dalekim horyzoncie
czasowym można spokojnie pokusić się o conajmniej hybrydowy.

pozdrawiam
K.K.




moze to nie z dziedzny ubezpieczeń ale jesli Ciebie stac to weź kredyt na
20 lat i kup dziecku mieszkanie ( to na pewno w przyszłości zyska na
wartosci)

| Witam wszystkich!

| Za 3 tygodnie urodzi mi się dziecko i stąd pytanie:

| Jakim produktem najlepiej zabezpieczyć przyszłość dziecku, żeby za 20 lat
| miało trochę łatwiejszy start???
| Nie wiem czy jakaś polisa czy może lepiej jakiś fundusz inwestycyjny?
| Wiadomo: ubezpieczenie ma to do siebie, że częśc wpłaconych pieniędzy
| idzie
| do wora na pokrycie ryzyka a tylko część jest inwestowana natomiast w
| funduszach wszystko jest inwestowane poza opłatami dystrybucyjnymi.
| Zastanawiałem się nad "STRATEGIEM" w ING NN.
| Dodam tylko, że polisę na życie już mam (kapitałówka) i jak sobie
| wcześniej
| zejdę to dziecko parę groszy by dostało. Dlatego też nie wiem czy warto
| się
| pchać w ubezpieczenie kolejne czy lepiej fundusz?

| Dzięki za wszelkie sugestie
| Pozdrawiam
| Victor


Piotr

Kredyt 200 tys na 20-lat (oprocentowanie 3% - dzisiaj, w CHF banki tyle
dadzą) to koszt około 260 tys (czyli 30% więcej) + koszty wykończenia
mieszkania + koszty sądowe i notarialne + koszty utrzymania przez 20
lat...

Jeżeli do tego czasu będziesz wynajmował to mieszkanie to sie opłaci,
a jeżeli nie - to szkoda zachodu, samo z siebie aż tyle nie zyska na
wartości, żebyś wyszedł na zero. Równie dobrze mógłbyś zamiast raty
kredytu to do skarpety chować i za 20 lat kupiłbys takie mieszkanie.

Ja swojemu dzieciakowi zbieram na funduszu. Przy tak dalekim horyzoncie
czasowym można spokojnie pokusić się o conajmniej hybrydowy.

pozdrawiam
K.K.


Dokladnie,  a Tym bardziej dziecko za 20 lat wcale nie musi chciec mieszkac
w tym miescie czy tez w danej okolicy - okno z widokiem na park moze sie
zamienic na okno z widokiem na hipermarket :))

Dr.Endriu

Tylko że za dwadzieścia lat twój fundusz może zbankrutować, a kasiarkę
wywiezie prezes funduszu na kajmany.
(Patrz fundusze mieszkaniowe i różne inne za PZPR-u)

A mieszkanko zawsze będzie stało........

 Tym bardziej że za około 3 do 10 lat kroi się bankructwo ZUS-u a to może
się odbić na nas jakąś całkiem niezłą rewoltą
typu kryzys w Argentynie, bo przecież u nas w kraju cały Śląsk stoi na
emeryturach Górniczych i
innych poPeZetPeRowskich i poubeckich świadczeniach.......
I chyba nie musze forumowiczom przypominać co w takich wypadkach dzieje sie
INFLACJĄ...i różnymi WKŁADAMI
PIENIĘŻNYMI NA OSOBISTYCH KONTACH.....
 (Patrz zyski w hipermarketach)

Mantarak
Pewna osoba, czyli Dr.Endriu w dniu 01 gru 2005 wystukała taki oto
tekst:

Tylko że za dwadzieścia lat twój fundusz może zbankrutować, a
kasiarkę wywiezie prezes funduszu na kajmany.


Bzdury. Bankructwo funduszu oznacza tylko, że przejmie go inna
instytucja finansowa lub fundusz się rozwiąże a kasa będzie zwrócona
klientom. Pieniądze klientów nie mogą być wypłacone w żaden sposób
prezesowi. Nie myl pieniędzy oddanych przez klientów w zarządzanie z
majątkiem samego fuduszu. W razie złego zarządzania zawsze można
zmienić fundusz.

(Patrz fundusze mieszkaniowe i różne inne za PZPR-u)


Czy nie masz wrażenia, że co nieco się zmieniło od tamtych lat? -:)

A mieszkanko zawsze będzie stało........


a jak budynek runie bo jakiś una bomber będzie się bawił trotylem lub
jakiś prezes zrobi przekręt na cemencie?

Dr.Endriu

Musiał bym nie znać życia......

moio
a wziales pod uwage ze za 20 lat mieszkań bedzie multum - pamiętaj też o
niżu demograficznym
ja bym wzial kredyt gotowkowy i wrzucił kase np. w WGPW - np. w bioton

moze to nie z dziedzny ubezpieczeń ale jesli Ciebie stac to weź kredyt na
20 lat i kup dziecku mieszkanie ( to na pewno w przyszłości zyska na
wartosci)

| Witam wszystkich!

| Za 3 tygodnie urodzi mi się dziecko i stąd pytanie:

| Jakim produktem najlepiej zabezpieczyć przyszłość dziecku, żeby za 20 lat
| miało trochę łatwiejszy start???
| Nie wiem czy jakaś polisa czy może lepiej jakiś fundusz inwestycyjny?
| Wiadomo: ubezpieczenie ma to do siebie, że częśc wpłaconych pieniędzy
| idzie
| do wora na pokrycie ryzyka a tylko część jest inwestowana natomiast w
| funduszach wszystko jest inwestowane poza opłatami dystrybucyjnymi.
| Zastanawiałem się nad "STRATEGIEM" w ING NN.
| Dodam tylko, że polisę na życie już mam (kapitałówka) i jak sobie
| wcześniej
| zejdę to dziecko parę groszy by dostało. Dlatego też nie wiem czy warto
| się
| pchać w ubezpieczenie kolejne czy lepiej fundusz?

| Dzięki za wszelkie sugestie
| Pozdrawiam
| Victor


program do emulowania kosci zabezpieczajacych programy pod LPT
Gromadzenie kapitału na przyszłość a inwestycja w ubezpieczenia kapitałowe/inwestycyjne...
Pozyczka - zabezpieczenie splaty w razie smierci lub niezdolnosci do pracy
  • alurad wheels polska
  • brenna kwatery pensjonat jawor
  • grilo;wedzarnia;budowa
  • balejaz wlosy srednie
  • zyciorys list motywacyjny przyklady
  • utylizcja sciekow przemyslowych
  • po wymianie uszczelki slabsza wiatrowka
  • mistrzowski problem0A0909090A09090909mistrzowski
  • fundacja gospodarcza 150
  • Zbieranina wiadomości z for dyskusyjnych : Start